Wyjazd do Stuttagrtu – sprawozdanie

Ocena użytkowników:  / 19
SłabyŚwietny 

O wyjeździe do Stuttgartu dowiedziałam się dość późno, bo dopiero na dwa tygodnie przed planowanym dniem wyjazdu. Bogna Stawicka, prezeska kobiety.lodz.pl, aktywna działaczka społeczna - w dosłownie ostatniej chwili zdecydowała, żeby mnie dołączyć do grona młodzieży, którzy 19-stego września mieli wyjechać na wymianę do Stuttgartu. Głównym celem tej wycieczki było poznanie jak młodzież w różnych miastach Europy się stowarzysza i zmienia przestrzeń w swoim otoczeniu. Pełna obaw, ale i ciekawości, co takie doświadczenie mi może dać, wyjechałam w środę, 19 września o 17 : 05 z Dworca Kaliskiego z zamiarem poznania nowych ludzi oraz wymienienia poglądów z osobami o zupełnie różnej mentalności niż ja.

Zajechaliśmy na miejsce o 10: 00 rano następnego dnia. Zapoznaliśmy się z Bettiną- koordynatorką zajęć. Po obiedzie w przesympatycznej restauracji pojechaliśmy do małego kortu BMX. Stworzył go Tim oraz Ci, którzy chętnie się zgłosili z pomocą. Tam właśnie poznaliśmy Amirę, Julię, Sarę i Tobiasa – wolontariuszy. Tego dnia zajechaliśmy również na osiedle mieszkaniowe, na którym odbył się Dzień Dziecka. Po zakwaterowaniu się i chwili czasu wolnego wyszliśmy na miasto w celu zobaczenia wystawy miejscowego artysty. Zrobił na mnie niezwykle dobre wrażenie, gdyż na żywo widziałam tworzący się street art.

W piątek 21 września o 10 : 00 odbyły się pierwsze w moim życiu zajęcia z parkour’u. Wydawać by się to mogło w miarę proste i nieskomplikowane, gdyż wygląda to na połączenie biegania i skakania, jednak w rzeczywistości to bardzo wymajający i trudny sport. Odbyły się ćwiczenia fizyczne połączone z zabawą w małym parku koło Uniwersytetu. O 12 : 00 mieliśmy przerwę na lunch, jednak już o 14 : 00 byliśmy umówieni w Urzędzie Miasta. Tematem rozmowy był rozwój sportu w Stuttgardzie, podobało mi się, ze padło tyle pomysłów, uwag i sugestii, dzięki czemu dyskusja była żywa i jej wyniki owocne.

O 15 : 00 mieliśmy okazję zapoznania się z członkami Youth Counsil, którzy zaskoczyli mnie swoim zaangażowaniem i poświęceniem, z jakim chcieli zrobić coś pożytecznego dla swojego miasta. Przedstawili nam, jak działa dialog w Stuttgardzie między młodymi a miastem, co mi uświadomiło, że nie trzeba być wpływowym i doświadczonym, żeby wywalczyć coś dla swojego pokolenia. Im udało się uzyskać ulgi na bilety oraz linie nocne autobusów.

O 20 : 15 zaczęliśmy zwiedzać Muzeum skatebording’u, które okazało się cudowną zabawą dzięki nauce jeżdżenia na desce.

W sobotę 22.09 mieliśmy zaplanowane zwiedzanie Hall od Fame, czyli miejsca, w którym dozwolone jest tworzenia graffiti. Pokazało mi to, że jeżeli jest to naprawdę wykonane porządnie i z zamysłem, to jest to po prostu sztuka. Odbyła się potem krótka dyskusja, w której każdy wyraził swoją opinię, co myśli o tej sferze miasta. Od 14: 00 zwiedzaliśmy skatepark, a już o 15:00 wymienialiśmy pomysły jak promować skatebording, bmx czy parkou, które (nie ukrywajmy) stają się coraz bardziej popularne wśród młodych ludzi. Moja grupa zaicjonowała pomysł stworzenia filmu o tych właśnie sportach w trzech różnych miastach : Łodzi, Stuttgardzie i Manchesterze.

Po południu i wieczorem mieliśmy czas wolny, który wykorzystaliśmy na zwiedzanie miasta. W niedziele o 15 : 00 wyjechaliśmy a o 9: 00 następnego dnia zajechaliśmy na dworzec w Łodzi. Stuttgart to połączenie szybkiego stylu życia, dobrze rozwiniętego przemysłu, ale z uwzględnieniem potrzeb młodzieży, którzy mają również dużo do powiedzenia co dorośli. Miałam możliwość poznania przesympatycznych i niezwykle kreatywnych ludzi, z którymi mam nadzieję utrzymam kontakt, a może nawet zobaczę się w przyszłości. Mam nadzieję, ze kiedyś tam wrócę, gdyż to miasto o wielkim potencjale i możliwości, które szkoda by było zmarnowane.

Aleksandra Chmiel


  • Julia Nowacka

    Dodano 2012-11-09 17:15:59

    Fajne te Wycieczki ?